Dzisiaj ważny temat, adaptacja dziecka w nowej placówce. Nie ma złotego środka na odnalezienie się w tej sytuacji, każde dziecko jest inne i różne rzeczy na nie wpływają lepiej lub gorzej. Ostatnio przeczytałam coś co bardzo mi się spodobało, że dzieci są jak drzewa, choć bardzo podobne to rozwijają się w innym tempie.

Adaptacja nie polega na tym, aby dziecko czuło obowiązek i przymus chodzenia do placówki, bo to „już ten czas” czy „nie ma innego wyjścia”, więc musi to zaakceptować. Chodzi o to, aby poczuło się tam na tyle bezpiecznie, że samo będzie chciało zostawać. Ważną kwestią jest nawiązanie bliskości i relacji z opiekunkami, ciociami, przedszkolankami, bo to przecież im musi zaufać, aby mogło zwrócić się do nich w potrzebie, kiedy w pobliżu zabraknie rodziców.

Tempa adaptacji niestety nie można jasno sprecyzować, należy pamiętać o tym, że każda z naszych pociech to odrębna istota i adaptacja to bardzo indywidualna sprawa, dla każdego dziecka. Nie porównuj swojego malca do innych, niektóre dzieci przyzwyczają się bardzo szybko do nowych warunków, ale są też takie, które będą potrzebowały więcej czasu, tu pozostaję nam akceptacja i wspieranie. Na przykład dzieci, które ciężko znoszą rozstania, gorzej mogą znosić adaptacje w nowej placówce.

 

Jak możemy wspomóc malca?

 

Pamiętajmy o tym, aby informować że „mama zawsze wróci”, „tata po Ciebie przyjdzie”, to proste komunikaty, na pewno lepsze niż warunkowanie rozstań, „gdy będziesz płakać, to po Ciebie nie wrócę”. Możemy odpuścić sobie zapytania „czy było grzeczne i nie płakało”, rozstanie to trudny czas i łzy są tu naturalne, ciocie i nianie zadbają o to, by poleciało ich jak najmniej ;)

Nie wymykaj się w „dobrym momencie”, jeżeli Twój maluch nie zwraca na Ciebie uwagi, nie oznacza, że nie pamięta, że gdzieś tam jesteś. Zawsze informuj swoje dziecko, o tym, że opuszczasz placówkę. Nie robiąc tego możesz narazić je na poczucie utraty bezpieczeństwa lub wywołać u niego panikę. To tylko wydłuży okres jego adaptowania się do nowego miejsca.

Zabierz ze sobą znane dziecku przedmioty, coś co daje mu poczucie bezpieczeństwa, żegnaj się z nim w podobny sposób co zwykle, możesz np. codziennie machać mu z okna. Ważne, aby pożegnania były krótkie. Pożegnaj się raz, zamiast rozciągać to w nieskończoność.

Warto też zaplanować czas adaptacji, w taki sposób, aby być dostępnym, gdy zajdzie taka potrzeba. Na pewno będziesz czuć się bardziej komfortowo, wiedząc, że jesteś gotowy zabrać malucha w każdej chwili, niż zamartwiając się w pracy, co zrobisz, gdy nagle zadzwoni telefon. Emocje dziecka są ważne, ale pamiętaj o tym, by w tym czasie, zadbać również o siebie.

 

To moim zdaniem jedne z ważniejszych rzeczy, które warto zapamiętać w trakcie tego trudnego czasu dla dziecka, ale też dla rodzica.

 

A może Wy macie jakieś doświadczenia, którymi chcielibyście się podzielić. Jak udało się Wam przetrwać ten czas i co było pomocne?

 

-Monia

Mamo, Tato! Akcja Adaptacja!

01 października 2020

S T R O N A

G Ł Ó W N A

/akademiababelkagd

/akademiababelka

pn. - pt. 7:00 - 17:00

kontakt@akademiababelka.com

730 515 102

81-388 Gdynia

Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego 2/19